POLITYKA PRYWATNOŚCI I PLIKÓW COOKIES

POLITYKA PRYWATNOŚCI I PLIKÓW COOKIES

everestkariery.pl i kursy.everestkariery.pl

Wersja dokumentu1.1.
Data ostatniej aktualizacji02 marca 2026
Data publikacji22 marca 2024

Świetnie że tu jesteś!

Sprawa wygląda tak: kiedy wchodzisz na naszą stronę, zaczynamy razem tę internetową podróż. Aby było jasne – Twoje dane są u nas jak w Fort Knox, pilnowane z największą troską. Masz tu małą ściągawkę, co robimy z Twoimi informacjami, jakby to była spowiedź – tylko bez tajemnicy spowiedzi, oczywiście.

  • Przede wszystkim, chodzi o to, jakie czary-mary robimy z Twoimi danymi osobistymi.
  • Po drugie, dlaczego w ogóle się w to bawimy i jakie mamy ku temu magiczne zaklęcia (czytaj: podstawy prawne).
  • No i na deser, coś o ciasteczkach – nie tych do jedzenia, niestety, ale o plikach cookies i innych gadżetach szpiegowskich, które u nas działają.

Żyjemy w czasach, gdzie wszystko się zmienia szybciej niż moda na TikToku, a nasza strona i to, co tu czytasz, nie są wyjątkiem. Dlatego, jak dobry serial, polecamy śledzić nasze aktualizacje. Na dobry początek, zawsze na górze dokumentu damy Ci znać, co nowego w polityce prywatności i plików cookies, żebyś był na bieżąco. Pamiętaj, że zawsze możemy coś przemeblować, więc zaglądaj tu od czasu do czasu, żeby nie przegapić kolejnego odcinka.

ZACZNIJMY OD PODSTAW

Witaj w naszym cyfrowym królestwie! Jesteś tu, więc pewnie zastanawiasz się, co możesz a czego nie możesz robić. No to zaczynajmy, bez zbędnych ceregieli:

  1. Wiesz, te wszystkie teksty, zdjęcia i cuda na kiju, które tu widzisz? To wszystko wyrasta z naszej kreatywności, jak grzyby po deszczu. I tak jak grzyby w lesie, nie wolno ich po prostu brać – są nasze, chronione prawem autorskim. Jeśli chcesz coś pożyczyć, daj znać. Porozmawiamy.
  2. Baw się na naszej stronie, ale pamiętaj o manierach. Używaj jej tak, żeby nikt (w tym my i inni użytkownicy) nie miał powodów do zmartwień. Szanujmy się nawzajem i czyjeś prace.
  3. Tutaj jest jak na imprezie – przychodzisz, jak chcesz i z kim chcesz. Możesz nam dać swoje dane, ale to Twoja decyzja. Bez nich możemy nie być w stanie zrobić dla Ciebie sztuczki z królikiem w kapeluszu, ale hey, to nadal Twoje show.
  4. Nasza strona lubi ciasteczka. Nie te z kruszonką, a te cyfrowe. Dzięki nim wszystko tutaj śmiga jak należy. Zaraz dowiesz się, jak te ciasteczka pracują na Twoją korzyść.
  5. A na deser, mamy narzędzia, które lubią patrzeć, ile czasu spędzasz z nami. Ale spokojnie, to takie trochę jak detektywi w filmach noir – robią swoje, ale nikomu krzywdy nie zrobią. Wszystko, co zbierają, to tylko bezimienne ciekawostki, które pomagają nam czynić to miejsce jeszcze lepszym.

Pamiętaj, każdy tutaj jest po to, żeby się dobrze bawić, w poszanowaniu i zrozumieniu dla siebie nawzajem. Tak trzymajmy.

KTO JEST ADMINISTRATOREM TWOICH DANYCH?

Zastanawiasz się, kto tu rządzi Twoimi danymi, jak kapitan statku w burzliwej pogodzie? Otóż, to my, ekipa z Międzynarodowego Instytutu Rozwoju Biznesu Marcin Polkowski, z naszą przystanią we Wrocławiu, dokładnie na ulicy Edmunda Kajdasza 28/30. Tak, mamy wszystkie papiery na pokładzie – NIP 8862942678 i REGON 367033995, żeby nie było wątpliwości.

A jeśli chodzi o strażnika naszej cyfrowej twierdzy, to mamy swojego człowieka – Marcina Polkowskiego. To on pilnuje, żeby wszystko było cacy z Twoimi danymi. Masz pytania, wątpliwości, albo po prostu chcesz pogadać o ochronie danych? Pisz śmiało na iod@everestkariery.pl.

I tak, kiedy piszesz do nas, czy to żeby się przywitać na kontakt@everestkariery.pl, czy zapisać na nasz fantastyczny newsletter, to właściwie jakbyś przekazał nam kawałek siebie – imię, adres email, może jeszcze coś. Ale spokojnie, trzymamy to wszystko pod kluczem.

W JAKI SPOSÓB CHRONIMY TWOJE DANE?

Trzymaj się, bo teraz opowiem Ci, jak pilnujemy Twoich danych osobowych, jak rycerz swego zamku. Świadomi tego, że Twoje dane to jak skarb w skrzyni, a Internet pełen jest piratów, dajemy z siebie wszystko, żeby ten skarb był bezpieczny. Nie bawimy się w łatwiznę – kiedy potrzebujemy wsparcia z zewnątrz, wybieramy tylko tych najbardziej godnych zaufania sojuszników, którzy trzymają straż tak solidnie, jak my.

A teraz rzecz jasna: to, co tu czytasz, to nie są tylko puste słowa. Bazujemy na solidnym fundamencie prawnym, takim jak RODO – to takie ogólne rozporządzenie, które od 27 kwietnia 2016 roku każe strzec danych jak oka w głowie. Ale też mamy ustawę z 10 maja 2018 roku, która podkręca poziom ochrony. Chcę, żebyś wiedział, że choć RODO daje supermoce w obronie Twoich danych, to są sytuacje, gdzie te moce mają swoje granice. Nie dlatego, że tak chcemy, ale ponieważ takie są zasady gry ustalone przez przepisy.

No dobrze, a teraz – co właściwie robimy z Twoimi danymi, kiedy tu wpadasz, nie masz konta ani niczego nie kupujesz? Otóż, mamy kilka powodów (celi) i kilka magicznych zaklęć (podstaw prawnych), które pozwalają nam to robić. Ale zanim przejdę do szczegółów, pamiętaj – robimy to wszystko, byś czuł się u nas bezpiecznie i komfortowo, jak na najlepszej imprezie, na którą kiedykolwiek byłeś.

CEL PRZETWARZANIAZAKRES DANYCHPODSTAWA PRAWNA

Kontakt z Tobą (obsługa poczty elektronicznej)
Chodzi o to, żebyśmy mogli sobie pogadać. Tak po prostu. Wysyłasz do nas wiadomość, a my chcemy Ci odpowiedzieć jak najprędzej i jak najlepiej.

Kiedy naciskasz „wyślij”, ląduje u nas Twój adres e-mail (no jasne, żebyśmy wiedzieli, gdzie odpisać) oraz wszystko, co zechcesz nam przekazać w treści mejla. Imię, nazwisko, ulubiony cytat z filmu – cokolwiek tam wpiszesz.

Teraz trochę oficjalnie, ale bez paniki. Działamy zgodnie z art. 6 ust. 1 lit. f RODO, co w ludzkim języku znaczy, że mamy solidne podstawy, by przetwarzać Twoje dane – wszystko po to, żeby nasza komunikacja śmigała jak należy. Chodzi o to, żebyś miał pewność, że odpowiemy na Twoje pytania i rozwiejemy wątpliwości. To nasz wspólny interes, żeby wszystko było klarowne i na luzie.

Naszym zadaniem jest strzec Twoich danych jak smok skarbu. To oznacza, że musimy prowadzić rejestr, ewidencje – takie nasze magiczne księgi, dzięki którym wiemy, co dzieje się z Twoimi danymi. To nasz obowiązek, bez dwóch zdań.

Tu sprawa jest prosta – przepisy prawa dyktują nam, jakie dane zbieramy. To trochę jak przepis na ciasto – wiemy dokładnie, co i ile musimy dodać, żeby wszystko było tak, jak być powinno.

No i tu robi się oficjalnie. Nasze działania opierają się na dwóch filarach prawa: po pierwsze, art. 6 ust. 1 lit. c RODO mówi nam, że możemy przetwarzać Twoje dane, jeśli musimy spełnić jakieś obowiązki prawne. A po drugie, art. 6 ust. 1 lit. f RODO dodaje, że możemy to robić także wtedy, gdy leży to w naszym legalnym interesie, na przykład, kiedy chcemy wiedzieć, kto korzysta z jego praw. To jak posiadanie mapy, która pokazuje, gdzie są wszystkie zakręty i jak je bezpiecznie ominąć.

Cel Analityczny
Naszym głównym celem jest baczne obserwowanie, jak nasi goście, czyli Ty, korzystają z uroków naszej strony. To trochę jak detektywistyczne śledztwo, ale bez ciemnych okularów i płaszcza. Chcemy wiedzieć, co się Wam podoba, a co sprawia, że marszczycie brwi.
Zakres danych:
Pod lupę bierzemy: Kiedy nas odwiedzasz i jak długo z nami zostajesz, Jaki masz sprzęt, którym zaglądasz do naszego cyfrowego świata, Twój adres IP, czyli takie Twoje cyfrowe odciski palców, Przeglądarkę, przez którą do nas zaglądasz – czy jesteś team Chrome, czy może Firefox, Ile czasu spędzasz na poszczególnych zakątkach naszej strony, Ścieżki, które przemierzasz, eksplorując naszą zawartość, oraz skąd przypłynąłeś na naszą wyspę internetową.  

A teraz trochę serio, bo musimy. Zgodnie z art. 6 ust. 1 lit. f RODO, mamy zielone światło, aby prowadzić tę detektywistyczną działalność. Dlaczego? Bo to nasz sposób, aby sprawić, żeby nasza strona była dla Ciebie jak przytulna kawiarnia w deszczowy dzień – zawsze chcesz do niej wracać. Tak więc, kiedy analizujemy Twoje ruchy na stronie, robimy to, żeby lepiej zrozumieć, czego potrzebujesz i jak możemy Ci to dostarczyć. Bez żadnych szemranych interesów, obiecujemy!

Cel marketingowy Wszystko kręci się wokół celu marketingowego. To znaczy, że chcemy Ci pokazać, jakie fajne rzeczy mamy, ale bez przesady i nachalności. Myślimy o tym jak o zaproszeniu na imprezę, nie jak o telemarketingu o 7 rano.
Zakres danych:
Zbieramy: Twój adres e-mail – żeby wysłać Ci zaproszenie do naszego marketingowego świata pełnego nowości i promocji. Imię – bo lubimy być osobistymi, a nie anonimowymi wysyłaczami wiadomości. A także korzystamy z magicznej wtyczki Pixel od Meta Ads, która działa w tajemnicy, ale uczciwie. Dzięki niej wiemy, które strony Cię interesują i jak blisko jesteś decyzji o zakupie, choć sam Pixel jest jak detektyw w przebraniu – zbiera tylko anonimowe info.  
Tutaj wchodzi na scenę art. 6 ust. 1 lit. f RODO, dający nam zielone światło, by przetwarzać Twoje dane w imię naszego wspólnego dobra, czyli marketingu. Chodzi o to, aby nasze usługi i produkty lepiej trafiały w Twoje gusta. Jeśli zastanawiasz się, jak Meta (tak, ta od Facebooka) bawi się Twoimi danymi, to mają na to odpowiedź, prosto z konia (czyli ich strony): tutaj znajdziesz pełną historię. Pamiętaj, to wszystko robimy, aby nasze marketingowe starania były jak najlepiej dopasowane do Ciebie – bez zbędnych spamów i z pełnym szacunkiem dla Twojej prywatności.  

Wykorzystanie cookies –
Cała ta ciasteczkowa magia ma jeden cel – aby nasza strona była dla Ciebie jak najlepszy kumpel: zawsze rozumie, czego potrzebujesz, i nigdy Cię nie zawodzi

Kiedy przeglądasz naszą stronę, ciasteczka zbierają różne informacje – trochę jak detektyw, ale zamiast śledzić przestępców, śledzą, co Ci się na stronie podoba, żebyśmy mogli ją dla Ciebie ulepszać.
A teraz trochę oficjalnie, bo musimy. Zgodnie z art. 6 ust. 1 lit. a RODO, bierzemy sobie do serca to, że musisz najpierw powiedzieć „tak”, zanim zaczniemy wspólną przygodę z ciasteczkami. To jak pierwszy krok w relacji – pytam, czy mogę, a Ty decydujesz, czy dajesz zielone światło. Pamiętaj, to Ty rządzisz. Kiedy tylko wchodzisz na naszą stronę, to jakbyś wchodził do naszego domu – pytamy, czy możemy włączyć ciasteczka, żeby wszystko było dla Ciebie jak najlepsze. A Ty możesz powiedzieć tak albo nie – bez żadnych konsekwencji, obiecuję.
Zarządzanie stroną EverestKariery na zewnętrznych platformach Mam misję – sprawić, by nasza strona Everest Kariery była jak najlepsza nie tylko tutaj, ale i na zewnętrznych platformach, jak na przykład Facebook. To trochę jak dbanie o wielki ogród; muszę wiedzieć, co gdzie posadzić, żeby wszystko pięknie rosło i kwitło.
Podczas tej internetowej ogrodnictwa zbieram różne info – wszystko to, co zostawiasz na naszej stronie. To jak zbieranie nasionek: potrzebuję wiedzieć, co lubisz, na co klikasz, co czytasz, żeby nasz ogród był pełen ulubionych kwiatów wszystkich gości.
Tutaj wchodzi na scenę art. 6 ust. 1 lit. f RODO, który jest jak moja cyfrowa łopata. Dzięki niemu mogę kopać i sadzić w internecie, mając na uwadze Twój komfort i zadowolenie. To moje prawnie uzasadnione prawo do dbania o to, by nasza strona była jak najlepsza, a Ty czuł się tu jak w domowym ogrodzie. Pamiętaj, to wszystko robię, żeby nawiązać z Tobą jeszcze lepszy kontakt i sprawić, że nasza strona będzie miejscem, do którego chętnie wrócisz. Bez Twoich danych byłoby to jak sadzenie w ciemno – nigdy nie wiedziałbym, czy trafiłem w Twój gust.

Obsługa newslettera
Chodzi o to, by nasz newsletter mógł lądować w Twojej skrzynce mailowej, dostarczając Ci gorących newsów, inspiracji, czy ekskluzywnych ofert, które przygotowujemy specjalnie dla Ciebie. To nasza mała poczta z dobrymi wiadomościami.
Kiedy mówimy „dołącz do nas”, prosimy Cię tylko o: Twój adres e-mail, abyśmy wiedzieli, gdzie wysłać nasze perełki wiedzy, Imię, bo lubimy zwracać się do Ciebie po imieniu – to sprawia, że wszystko jest bardziej osobiste.  A teraz, na moment, wchodzimy na grunt bardziej formalny. Nasze działania oparte są na art. 6 ust. 1 lit. a RODO. Co to oznacza? Otóż, że Twoja zgoda jest dla nas jak złoty bilet do newsletterowego raju. Kiedy decydujesz się na zapis, to jakbyś powiedział: „Tak, chcę być na bieżąco!”. I właśnie to daje nam zielone światło, by zapraszać Cię na nasze newsletterowe przyjęcia. Pamiętaj, to Ty decydujesz, czy chcesz być częścią naszej newsletterowej rodziny. I w każdej chwili możesz powiedzieć „stop”, rezygnując z dalszych wiadomości. My zawsze będziemy tutaj, gotowi, by Cię ponownie powitać, jeśli zmienisz zdanie.
Zaczynamy od misji – naszym celem jest chronienie informacji, które mogą być jak detektyw w starym dobrym filmie noir: pomocne, gdy trzeba coś udowodnić. To nasza cyfrowa skrzynka z narzędziami, dzięki której wiemy, jak wszystko się potoczyło.Kiedy mówimy o danych, mamy na myśli cały zbiór informacji, które zebrałeś w naszym cyfrowym świecie. Tak, dokładnie te wszystkie – od momentu, kiedy powiesz „cześć” po „do zobaczenia”. Każdy Twój krok, słowo, kliknięcie jest jak książka zapisana w naszej bibliotece.  A tutaj robi się poważnie, bo nasz fundament to art. 6 ust. 1 lit. f RODO. Daje nam on zielone światło do zbierania tych danych, bo naszym celem jest zapewnienie, że gdyby kiedykolwiek doszło do sytuacji, w której trzeba coś udowodnić, mamy pełną historię gotową do przedstawienia. To trochę jak mieć asa w rękawie – wiesz, że masz solidne wsparcie, które pomoże rozwiać wszelkie wątpliwości. Pamiętaj, to wszystko robimy, by stworzyć bezpieczne i transparentne środowisko, gdzie każdy czuje się pewnie, wiedząc, że jego historia w naszym cyfrowym uniwersum jest zapisana i chroniona, gotowa do obrony jego praw, kiedy tylko zajdzie taka potrzeba.

Obrona przed roszczeniami
Chodzi o to, że jeśli kiedykolwiek znajdziemy się w sytuacji, gdzie musimy stanąć do pojedynku (czytaj: ustalić fakty, dochodzić swoich praw lub bronić się przed roszczeniami), to Twoje dane są naszym rycerskim pancerzem.

Mówimy tutaj o wszystkich danych, które do nas przekazałeś. Każdy bit informacji jest jak element zbroi – razem tworzą pełen komplet, który chroni nas obu w arenie prawniczych zmagań.
Tu robi się poważnie, bo wkraczamy na grunt art. 6 ust. 1 lit. f RODO. To jest jak kodeks rycerski dla przetwarzania danych. Pozwala nam to na wykorzystanie Twoich danych w sprawiedliwym celu – obronie przed roszczeniami, które mogą pojawić się jak nieproszeni goście na turnieju. To nasz prawnie uzasadniony interes, czyli nasza tarcza w walce o sprawiedliwość. Pamiętaj, że to wszystko robimy, aby zapewnić bezpieczeństwo i sprawiedliwość – zarówno dla Ciebie, jak i dla nas. To jak rycerze okrągłego stołu, którzy przysięgają chronić królestwo i jego mieszkańców. Ty jesteś częścią tego królestwa, a my – Twoi obrońcy.

Kiedy wpadasz do naszego cyfrowego sklepiku, żeby przygarnąć coś z naszej oferty kursów czy innych cyfrowych perełek, to cała sprawa robi się trochę bardziej oficjalna. Nie martw się, będę Ci towarzyszyć krok po kroku, żebyś czuł się jak u siebie.

Załóżmy, decydujesz się na zakup – wtedy to nie tylko o przeglądanie stronki chodzi. Musisz założyć konto, przez które będziemy Cię witać z imienia, kiedy tylko nas odwiedzisz, i wystawiamy fakturkę, żeby wszystko było pięknie zapisane i zgodnie z prawem. W tym momencie, oprócz tych wszystkich informacji, o których już wspomnieliśmy, dzielisz się z nami trochę więcej o sobie. Ale spokojnie, traktujemy te dane jak skarb pirata – z największą troską.

Teraz, skoro już wiesz, że w momencie, kiedy robisz u nas zakupy, wchodzimy na nieco poważniejszy poziom współpracy, pozwól, że opowiem Ci, jakie cele przyświecają przetwarzaniu Twoich danych i jakie mamy do tego podstawy prawne. Ale to już historia na kolejny rozdział – zostawiam Cię w napięciu, gotowego na więcej!

CEL PRZETWARZANIAZAKRES DANYCHPODSTAWA PRAWNA
Założenie konta w Publigo Sprawa jest prosta – kiedy zakładasz konto, otwierasz sobie drzwi do świata, w którym Twoje zakupione kursy czy inne produkty cyfrowe czekają na Ciebie jak na półce z ulubionymi grami. To Twoje prywatne lobby, gdzie wszystko jest poukładane i gotowe do użycia, kiedy tylko masz ochotę.Żeby to wszystko zadziałało, potrzebujemy od Ciebie kilku informacji: Imię i nazwisko – tak, abyśmy wiedzieli, jak się do Ciebie zwracać, nie tylko „Hej, Ty!”, Dane kontaktowe – żebyśmy mogli się z Tobą skontaktować, jeśli będzie taka potrzeba (albo żeby przekazać Ci super oferty), Adres e-mail – tutaj będziemy wysyłać Ci wszystkie niezbędne informacje, potwierdzenia i aktualizacje. Pamiętaj, podanie tych danych jest jak bilet wstępu do naszego cyfrowego królestwa – możesz się bez nich obyć, ale wtedy nie założysz konta i nie skorzystasz z pełni możliwości.A teraz chwila na oficjalności – zgodnie z art. 6 ust. 1 lit. b RODO, przetwarzamy Twoje dane, bo są one niezbędne do wykonania umowy. Czyli mówiąc prosto z mostu: bez tych danych nie możemy Ci udostępnić zakupionych produktów, bo… no właśnie, to jest jak umowa między nami. Mam nadzieję, że teraz wszystko jest jasne jak słońce nad naszym cyfrowym królestwem. A jeśli kiedykolwiek będziesz mieć wątpliwości, pamiętaj – jesteśmy tutaj, żeby je rozwiać. Zapraszamy do świata, gdzie każde konto otwiera nowe możliwości!  
Złożenie i realizacja zamówienia na treści cyfrowe (szkolenie) Sprawa ma się tak: kiedy zdecydujesz się na nasze szkolenie, wpadasz w proces, który jest jak przygotowanie do wielkiej przygody. Musimy upewnić się, że wszystko jest gotowe, byś mógł ruszyć pełen entuzjazmu i bez przeszkód. Twoje zamówienie to pierwszy krok w tej podróży.Żeby wszystko poszło jak po maśle, potrzebujemy kilka rzeczy: Imię i nazwisko – żebyśmy wiedzieli, kto dołącza do naszej drużyny poszukiwaczy wiedzy, Adres – w razie, gdybyśmy musieli wysłać Ci coś konkretnego do drzwi, Adres e-mail – tu będziemy wysyłać Ci wszystkie niezbędne informacje, linki do szkoleń i przypomnienia, NIP oraz dane o prowadzonej działalności gospodarczej – to dla tych, którzy chcą szkolenie wpleść w swoje biznesowe plany. Podanie tych danych to jak przekazanie nam mapy, która pomoże nam doprowadzić Cię do celu – realizacji zamówienia. Bez tego trochę byśmy błądzili.A teraz chwila na poważnie – nasz magiczny klucz to art. 6 ust. 1 lit b RODO. To on daje nam zielone światło, by przetwarzać Twoje dane, bo to wszystko robimy, aby umowa między nami – tak, ta, która zaczyna się w momencie, gdy mówisz „tak, chcę to szkolenie” – została wypełniona. W praktyce, to jak podać rękę na umowę, tylko w wersji cyfrowej. Więc kiedy z nami wchodzisz w ten taniec, wiedz, że robimy wszystko, by scena była gotowa na Twoje wielkie wejście. I pamiętaj, bez Twoich danych byłoby to jak próba zatańczenia tanga solo – trochę mniej efektownie.  
Wystawienie faktury i spełnienie obowiązków prawnopodatkowych Wszystko zaczyna się od chwili, kiedy mówisz „tak, biorę to”. Moja misja to wystawić Ci fakturę, która jest jak bilet do świata, w którym wszystko jest jasne i zrozumiałe dla obu stron. Ale to nie tylko o fakturę chodzi. To także o spełnienie pewnych obowiązków, które na nas, jako na firmę, spadają. Takich jak dbanie o to, by wszystko było zgodne z przepisami prawnymi i podatkowymi.Aby móc Cię poprowadzić przez ten proces, potrzebuję zebrać kilka informacji: Dane dotyczące Twojej działalności gospodarczej, jeśli takowa istnieje, bo przecież nie każdy z nas jest przedsiębiorcą, Imię i nazwisko – żeby faktura była wystawiona na właściwą osobę, Adres – nie do wysyłki listów miłosnych, ale do celów rozliczeniowych, NIP – numer, który w świecie dorosłych jest jak magiczny identyfikator.A teraz na chwilę wchodzimy w buty prawnika – art. 6 ust. 1 lit. c RODO to nasza gwiazda północy w tej podróży. Mówi on, że możemy przetwarzać Twoje dane, bo jest to konieczne, abyśmy mogli wywiązać się z naszych obowiązków. Tak, to ten moment, kiedy formalności stają się częścią naszej wspólnej przygody. Pamiętaj, że to wszystko robimy, by upewnić się, że zarówno Ty, jak i my, stoimy na solidnym gruncie prawnym i podatkowym. To jak mieć solidne fundamenty pod domem – może nie są najciekawsze, ale bez nich cała budowla by się zawaliła.  
Rozpatrzenie reklamacji oraz rozpatrzenie odstąpienia od umowy Gdy tylko Twoja reklamacja czy deklaracja o odstąpieniu od umowy wpadnie do naszej cyfrowej skrzynki, naszym zadaniem jest sprawić, żebyś czuł się wysłuchany i zrozumiany. To nasza misja – rozpatrzeć Twoje zgłoszenie i odpowiedzieć na nie, dbając o to, by wszystko było jak należy.By móc to zrobić, potrzebujemy od Ciebie kilka kluczowych informacji: Adres e-mail, żebyśmy mogli się z Tobą skontaktować i przekazać Ci decyzję, Imię i nazwisko, bo lubimy wiedzieć, z kim mamy przyjemność rozmawiać, Dane zawarte w treści reklamacji, żebyśmy mogli dokładnie zrozumieć, na czym polega problem, Numer rachunku bankowego, na wypadek, gdybyśmy musieli zwrócić Ci pieniądze, Adres zamieszkania, bo czasem rozwiązanie problemu wymaga od nas wysłania do Ciebie korespondencji, Numer telefonu, byśmy mogli szybko się z Tobą skontaktować, jeśli zajdzie taka potrzeba.  A teraz przejdźmy na moment na bardziej formalny grunt. Art. 6 ust. 1 lit. b RODO to nasz przewodnik, mówiący, że możemy przetwarzać Twoje dane, gdy są one niezbędne do wykonania umowy lub podjęcia kroków na Twoje żądanie przed zawarciem umowy. A art. 6 ust. 1 lit. c RODO dodaje, że czasem musimy to robić, by spełnić obowiązki prawne ciążące na nas jako na administratorze danych. Mam nadzieję, że teraz jest to dla Ciebie jaśniejsze. Pamiętaj, że to wszystko robimy, abyś czuł się bezpiecznie i komfortowo w naszym cyfrowym świecie. Jeśli masz jakieś wątpliwości czy pytania – jesteśmy tutaj, gotowi na wszystko, co przyjdzie nam razem rozwiązać.  
Cel archiwalny i dowodowy, na potrzeby zabezpieczenia informacji, które mogą służyć wykazywaniu faktów Zacznijmy od tego, że w naszej opowieści każda informacja, którą nam powierzasz, jest jak cenny skarb. Naszym zadaniem jest nie tylko dbać o nie, ale i chronić je, aby w przypadku, gdyby ktoś zapytał „a dlaczego tak?”, móc pokazać faktury, dowody i wszystko, co pomoże udowodnić, że wszystko gra jak należy.Mówiąc prościej, chodzi o to, że zbieramy i chronimy wszystkie te dane, które nam przekazałeś. Tak, dokładnie wszystkie – od Twojego imienia po ostatni klik na naszej stronie. To nasz zbiór faktów, gotowych do obrony naszego wspólnego zamku, kiedy tylko zajdzie taka potrzeba.A teraz trochę powagi, bo każdy rycerz musi mieć swoje kodeksy. W naszym przypadku, to art. 6 ust. 1 lit. f RODO, który jest jak nasza tarcza i miecz. Dzięki niemu możemy przetwarzać Twoje dane, bo to nasz „prawnie uzasadniony interes”. A co to znaczy? Że dbając o te dane, dbamy tak naprawdę o bezpieczeństwo nas wszystkich – Twoje i nasze. To nasz sposób, aby móc stanąć ramię w ramię i powiedzieć: „Tak, wszystko zrobiliśmy zgodnie z planem”. Pamiętaj, że to wszystko robimy, by nasza wspólna przygoda w internecie była bezpieczna i pełna wzajemnego zaufania. A jeśli masz jakiekolwiek pytania, wątpliwości, czy chcesz po prostu porozmawiać o tej historii – jestem tutaj, gotowy na wszystko, co przyjdzie nam razem rozwiązać.

Jakie prawa przysługują Ci w związku z przetwarzaniem Twoich danych osobowych?

No to słuchaj, jak to jest z tymi Twoimi danymi i co możesz z nimi zrobić. RODO, czyli ten wielki brat ochrony danych, daje Ci kilka supermocy, ale pamiętaj, nie zawsze możesz je użyć tak, jak byś chciał. To trochę jak z superbohaterami – mają moc, ale muszą wiedzieć, kiedy i jak jej użyć.

A. Prawo do informacji:
To znaczy, że masz pełne prawo wiedzieć, co dzieje się z Twoimi danymi. Dlatego tu jestem, żeby Ci to wszystko wyjaśnić. Myśl o tym jak o instrukcji obsługi do najnowszego gadżetu – wszystko, co musisz wiedzieć, jest na wyciągnięcie ręki.

B. Prawo dostępu do danych:
Jeśli zechcesz sprawdzić, co u nas siedzi na Twój temat, wystarczy dać znać. Mamy miesiąc, żeby Ci odpowiedzieć. A jeśli z jakiegoś powodu zajmie nam to dłużej, damy Ci znać. To trochę jak zamówienie w restauracji – jeśli będzie opóźnienie, powinniśmy Cię o tym poinformować.

C. Prawo do sprostowania danych:
Znalazłeś błąd? Coś się zmieniło? Daj znać, a my to szybciutko poprawimy. To jak zgłoszenie błędu w Twojej ulubionej grze – chcesz, żeby wszystko działało jak należy.

D. Prawo do usunięcia danych, czyli bycia zapomnianym:
Jeśli zechcesz, żebyśmy usunęli Twoje dane, wystarczy dać znać. To trochę jak magiczne zaklęcie, które sprawia, że rzeczy znikają. Ale pamiętaj, czasami musimy zachować pewne informacje trochę dłużej z ważnych powodów, np. prawnych. To jak w filmach, gdzie bohater musi zachować pewne sekrety, żeby chronić większe dobro.

E. Prawo do ograniczenia przetwarzania:
Wyobraź sobie, że masz magiczny przycisk „pauza” na przetwarzanie Twoich danych. Jeśli coś Ci nie gra, możesz powiedzieć „stop” i poprosić, byśmy na chwilę wstrzymali się z ich używaniem. Może się tak zdarzyć, gdy masz wątpliwości co do tego, czy wszystko jest z nimi ok, albo po prostu czujesz, że na razie nie chcesz, byśmy je przetwarzali.

F. Prawo do sprzeciwu:
To Twoje „nie zgadzam się na to”. Jeśli uznasz, że nie chcesz, byśmy dalej przetwarzali Twoje dane w pewien sposób, masz pełne prawo podnieść rękę i powiedzieć: „stop”. My musimy to uszanować i znaleźć inne rozwiązanie.

G. Prawo do przenoszenia danych:
To trochę jak przeprowadzka Twoich danych z jednego miejsca do drugiego. Jeśli spełnione są pewne warunki, możesz poprosić, żebyśmy przesłali Twoje dane bezpośrednio do innego operatora. To tak, jakbyś mógł zabrać swoje numery telefonu czy playlisty, kiedy zmieniasz operatora komórkowego.

H. Prawo do wniesienia skargi:
Jeśli czujesz, że coś poszło nie tak i nie jesteśmy w stanie rozwiązać problemu, zawsze możesz zapukać do drzwi Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych. To jak wezwanie superbohatera, gdy potrzebujesz dodatkowej pomocy.

Jeśli kiedykolwiek będziesz chciał skorzystać z któregoś z tych praw, po prostu daj nam znać, pisząc na iod@everestkariery.pl. Pamiętaj, jesteśmy tu, żeby pomóc i upewnić się, że w naszym cyfrowym świecie czujesz się bezpiecznie i komfortowo. Więc jeśli masz jakiekolwiek pytania czy wątpliwości, śmiało! Jesteśmy tu dla Ciebie.

PRZEKAZYWANIE DANYCH OSOBOWYCH

No więc, siadaj wygodnie, bo teraz porozmawiamy o tym, dokąd podróżują Twoje dane, kiedy zaglądasz do naszego cyfrowego świata. To trochę jak planowanie wyprawy – musisz wiedzieć, które przystanki są na trasie.

Kiedy decydujesz się na korzystanie z naszych usług, czy to kupując nasze treści cyfrowe, czy po prostu przeglądając serwis, Twoje dane wyruszają w małą podróż. I obiecuję, że to nie jest podróż dookoła świata bez celu. Każdy krok jest przemyślany.

Komu przekazujemy Twoje dane?
Nasi podróżni towarzysze, czyli podmioty trzecie, to takie firmy, z którymi współpracujemy, żeby wszystko działało jak w zegarku. Może to być Google, żebyś mógł nas łatwo znaleźć, czy Meta (tak, Facebook), żebyśmy mogli się z Tobą dzielić nowościami. Ale spokojnie, każdego z nich wybieramy jak cenne jabłka – tylko te najlepsze, które zapewniają Twoim danym bezpieczną podróż.

A co z podróżą za granicę?
Tak, czasem Twoje dane mogą wyruszyć nawet do Stanów Zjednoczonych czy Kanady. Ale nawet tam nie są same. Firmy, które tam działają, mają nasze pełne zaufanie, bo dbają o Twoje dane tak, jakby były złotem. I nie martw się – wszystko jest zgodne z europejskimi przepisami o ochronie danych. To trochę jak mieć najlepszego przewodnika po nieznanym mieście.

Kto jeszcze jest w drużynie?
Mamy listę wszystkich, z którymi współpracujemy – podzieliliśmy ich na tych, co są blisko, czyli w Europie, i tych, którzy działają dalej, poza jej granicami.

Pamiętaj, że w tym wszystkim Ty jesteś kapitanem statku. Twoje dane to skarb, który pilnujemy jak najlepszej tajemnicy. A jeśli kiedykolwiek będziesz chciał dowiedzieć się więcej o tych podróżach – pisz śmiało. Jesteśmy tutaj, żeby odpowiedzieć na każde pytanie i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Podmioty przetwarzające dane w Europejskim Obszarze Gospodarczym:

Pierwszy na liście jest Zenbox, nasz super bohater od spraw technicznych i hostingu. Dzięki nim Twoje dane bezpiecznie odpoczywają na serwerach, a my mamy spokojną głowę, że wszystko jest pod kontrolą. Znajdziesz ich w Poznaniu, a ich oficjalne dane to: KRS 0000414281.

Następnie mamy Web Innovative Software, naszą wsparcie techniczne i biznesowe prosto z Wrocławia (KRS: 000342082). Pomagają nam, abyś Ty mógł cieszyć się płynnym korzystaniem z naszej strony.

Jeśli chcesz coś kupić, pojawia się Krajowy Integrator Płatności z Poznania, znany też jako Tpay.com (KRS 0000412357). Płatności online to ich specjalność. Chcesz wiedzieć więcej, jak dbają o Twoje dane? Śmiało, sprawdź tu: Klauzula Tpay.

Nie możemy też zapomnieć o Paynow – to nasz partner do szybkich płatności internetowych, działający pod skrzydłami mBanku. Tutaj masz link do ich polityki prywatności, jeśli chcesz zagłębić się w szczegóły: Polityka Prywatności Paynow.

Kolejnym wsparciem w zakresie płatności jest PayU – to nasz czarny koń w zakresie płatności wszelkiego typu – w tym także dostępności zakupu naszych produktów na RATY. PayU ma swoją siedzibę w Poznaniu przy il. Grunwaldzkiej 186 (KRS 0000274399). Szczegóły ich Polityki Prywatności znajdziesz >>> TUTAJ <<<

Ostatni, ale równie ważny, jest NEURE Sp. z o.o. z Swarzędza (KRS: 0000934660), dzięki którym możemy oferować Ci kursy online na platformie Publigo. Są pro w tworzeniu rozwiązań informatycznych, które sprawiają, że nauka online jest prosta i przyjemna. Szukasz więcej info? Zerknij tutaj: Polityka Prywatności Publigo.

Landingi Inc. oraz Landingi Sp. Z o.o. (KRS 0000449404)pomaga nam tworzyć strony, które sprawiają, że łatwiej znajdziesz to, czego szukasz. Tutaj dowiesz się więcej o ich podejściu do danych: Polityka Prywatności Landingi.

Podmioty przetwarzające dane poza Europejskim Obszarze Gospodarczym:

Zacznijmy od Meta Platforms Inc.. Używamy ich narzędzi, takich jak Facebook Ads i Meta Pixel, żeby móc pokazywać Ci reklamy, które naprawdę mogą Cię zainteresować. Chcesz wiedzieć więcej o tym, jak Meta obchodzi się z Twoimi danymi? Tutaj znajdziesz wszystkie potrzebne informacje: Polityka Prywatności Facebook.

Następnie mamy ConvertKit LLC, naszego asa w rękawie, jeżeli chodzi o marketing emailowy i obsługę newslettera. Są świetni w tym, co robią, a szczegółowe info o ich podejściu do danych znajdziesz tutaj: Polityka Prywatności ConvertKit.

Nie zapominajmy o Google Ltd. – korzystamy z Google Ads i Google Analytics, żeby lepiej zrozumieć, co Cię interesuje i jak możemy ulepszyć nasz serwis. Wszystko, co musisz wiedzieć o ich polityce prywatności, jest dostępne tutaj: Polityka Prywatności Google. A jeśli chcesz zrezygnować z Google Analytics, zainstaluj to narzędzie: Wtyczka do wyłączenia Google Analytics.

To nasza ekipa za kulisami! Dzięki nim nasza strona jest bezpieczna i funkcjonalna. Pamiętaj, że zawsze stawiamy Twoje bezpieczeństwo na pierwszym miejscu i dbamy o to, by nasi partnerzy trzymali się tych samych standardów. Masz pytania? Napisz do nas na iod@everestkariery.pl. Czekamy!

Skoro już byliśmy przy gigantach technologicznych to chciałbym Ci rzucić kilka słów o tym, jak to jest z Twoimi danymi, kiedy korzystasz z usług, które bazują na chmurze Google. To trochę jak wyruszenie w podróż bez konkretnego celu, ale za to z solidnym przewodnikiem.

Google, ten gigant internetowy, ma swoje serwery rozsiane po całej kuli ziemskiej, co oznacza, że Twoje dane mogą przechadzać się po miejscach, o których nawet nie śniłeś. Tak, niektóre z tych miejsc mogą być poza Europejskim Obszarem Gospodarczym (EOG), co brzmi jak wielka przygoda, prawda?

Ale spokojnie, Google ma to wszystko pod kontrolą. Deklarują, że grają zgodnie z zasadami – takimi, które ustaliła Europa, aby chronić Twoje dane, czyli RODO. To trochę jak obietnica rycerza, że będzie strzegł Twojego zamku.

Co więcej, Google ma takie coś jak certyfikat SOC 2/3. To jest jak dodatkowa tarcza ochronna, wydana przez zewnętrznego audytora, która mówi: „Tak, dbamy o Twoje dane ekstra mocno”. Ten certyfikat to nie byle co, to standard w świecie audytu, więc możesz spać spokojnie.

Czyli ogólnie, choć Twoje dane mogą odbywać małą wycieczkę poza granice EOG, to Google zapewnia, że są one tak bezpieczne, jak tylko się da. To trochę jak mieć najlepszego strażnika do pilnowania Twoich skarbów. Więc jeśli korzystasz z chmury Google, wiedz, że Twoje dane są w dobrych rękach.

Transfer danych poza Europejski Obszar Gospodarczy

Zatem, ruszamy dalej w naszą przygodę po świecie danych, a teraz zanurkujemy w temat, który brzmi trochę jak science fiction: transfer danych poza granice Europejskiego Obszaru Gospodarczego. Gotowy? No to lecimy!

Kiedy mówimy o „Podmiotach przetwarzających dane poza Europejskim Obszarem Gospodarczym”, coś jak ekipa z innej planety, chodzi o te firmy, które mogą zabrać Twoje dane na wycieczkę do USA. Ale spokojnie, to nie jest tak, że wysyłamy je tam na oślep.

Każdy taki wyjazd danych za ocean jest jak dobrze zorganizowana ekspedycja. Oparta jest o solidne europejskie przepisy, które są jak nasz GPS w tej podróży, gwarantując, że Twoje dane dotrą bezpiecznie. Na przykład, korzystamy ze standardowych klauzul umownych, które są jak umowa między nami a tymi „kosmicznymi” podmiotami, zapewniająca, że Twoje dane będą traktowane z należytym szacunkiem i ochroną, na jakie zasługują.

To trochę jak wysyłanie listu zaufanym kurierem – wiemy, kto nim zajmie, jaką trasą poleci i że na końcu bezpiecznie dotrze do celu. Więc, nawet jeśli Twoje dane mają małą przygodę poza EOG, możesz być spokojny – wszystko jest pod kontrolą.

Informacja na temat wtyczek społecznościowych (Meta Inc., dawniej: Facebook, Inc.)


Tak, dokładnie, te małe ikonki, które pozwalają Ci w mgnieniu oka znaleźć się na Twoim ulubionym portalu społecznościowym, jak Meta (wcześniej znany jako Facebook).

Kiedy wpadasz do nas, te wtyczki są jak mosty między naszą stroną a Twoim profilem w świecie social media. Dzięki nim, możesz łatwo podzielić się z innymi tym, co Cię zainteresowało. Ale tu jest haczyk – kiedy korzystasz z tych mostów, serwisy takie jak Meta mogą dowiedzieć się, że odwiedziłeś naszą stronę, i to wszystko za sprawą Twojego adresu IP.

Jeśli jesteś zalogowany do swojego profilu i robisz u nas przystanek, informacja o wizycie zostanie zapisana w Twojej przestrzeni społecznościowej. A nawet jeśli nie jesteś zalogowany, te chytre serwisy i tak mogą coś węszyć na temat Twojego adresu IP.

Muszę przyznać, że szczegółów, jak te platformy zbierają i używają Twoich danych, nie znamy dokładnie. Ale spokojnie, na naszej stronie znajdziesz linki do polityk prywatności tych serwisów, gdzie możesz zgłębić tę wiedzę.

A teraz mała złota rada – jeśli wolisz, aby Twoje wizyty u nas pozostały tajemnicą dla portali społecznościowych, po prostu wyloguj się z nich przed przybyciem na naszą stronę. To jak magiczny gest, który sprawia, że stajesz się niewidzialny dla ich ciekawskich oczu.

Pamiętaj, jesteśmy tu, żeby Cię informować i pomagać. Więc jeśli masz jakiekolwiek pytania lub wątpliwości, daj nam znać. Razem sprawimy, że podróż przez internet będzie bezpieczna i przyjemna!

Informacja na temat Meta Pixel (dawniej: Pixel Facebooka)

Mam dla Ciebie krótką historię o czarodziejskim skrawku kodu, który mieszka na naszej stronie – mówię o Meta Pixel, dawniej znanym jako Pixel Facebooka. To trochę jak mały szpieg, ale zamiast donosić na Ciebie, pomaga nam lepiej zrozumieć, co Ci się podoba i jak możemy sprawić, by nasze reklamy były bardziej dla Ciebie interesujące.

Co to jest ten Pixel?
Wyobraź sobie, że jest to magiczny okruszek, który potrafi zobaczyć, które zakątki naszej strony Cię interesują i jakie produkty przyciągają Twoją uwagę. Dzięki temu, kiedy później przeglądasz Facebooka, możemy pokazać Ci reklamy, które są bardziej w Twoim guście. To jakbyśmy czytali w Twoich myślach, ale bez wchodzenia w prywatność, obiecuję.

Anonimowość to podstawa
Chociaż ten mały czarodziej zbiera informacje, robi to anonimowo. Nie znamy Twojego imienia ani tego, gdzie mieszkasz, dzięki Pixelowi. Ale, muszę dodać, te informacje mogą być połączone z tym, co już o Tobie wiemy z Facebooka, tworząc pełniejszy obraz Twoich zainteresowań.

Dlaczego to robimy?
Cała ta magia działa, ponieważ chcemy, aby nasze reklamy mówiły do Ciebie bardziej osobistym głosem, pokazując to, co może Cię naprawdę zainteresować. To nasz sposób na to, by nie zalewać Cię niepasującymi ofertami. Nasz „prawnie uzasadniony interes” to po prostu chęć, by lepiej trafić w Twoje potrzeby i zainteresowania.

A co z tymi danymi?
Gdy Pixel zbiera dane, często wybierają one długą podróż aż do serwerów Facebooka w Stanach Zjednoczonych. Ale spokojnie, Facebook obiecuje, że traktuje te dane z szacunkiem i zabezpiecza je zgodnie z europejskimi przepisami o ochronie danych.

Mam nadzieję, że teraz czarodziejski Pixel wydaje Ci się mniej tajemniczy. Jeśli masz jakiekolwiek pytania lub wątpliwości, pisz śmiało. Jesteśmy tutaj, żeby rozwiewać Twoje wątpliwości i sprawiać, że wizyta u nas jest jak najlepsza przygoda.

Informacja na temat korzystania z narzędzi analitycznych i reklamowych (od Google oraz Meta)

Teraz chcę Cię zabrać na małą wycieczkę po kuchni naszej strony internetowej, gdzie magia analizy i reklamy dzieje się na pełnych obrotach. Sięgamy po dwa potężne narzędzia – Google Analytics i Meta Business Suite. To nasze cyfrowe mikroskopy i teleskopy, dzięki którym widzimy, co się dzieje na naszej stronie.

Co to za narzędzia?
Wyobraź sobie, że każde Twoje kliknięcie, przewinięcie strony czy zainteresowanie konkretną treścią to małe światełko. Google Analytics i narzędzia od Meta pozwalają nam zobaczyć te światełka i zrozumieć, co Ci się podoba, a co możemy jeszcze poprawić. To jak posiadanie mapy skarbów, gdzie X oznacza miejsca, które lubisz najbardziej.

Jak to działa?
Te narzędzia używają plików cookies – małych cyfrowych ciasteczek, które zostawiasz, przemierzając strony. W sekcji o plikach cookies opowiedzieliśmy, co to dokładnie jest i jak możesz zarządzać tymi ciasteczkami, żeby na przykład nie zostawiać ich tam, gdzie nie chcesz.

Dlaczego to robimy?
Naszym celem jest sprawić, by nasza strona była jak najlepsza dla Ciebie. Dzięki statystykom, które zbieramy, możemy dostosować nasze treści, oferty i wszystko inne, tak aby jak najlepiej odpowiadało Twoim potrzebom i gustom. To trochę jak dostosowywanie scenografii na scenie do Twoich ulubionych kolorów i kształtów.

Mam nadzieję, że teraz czujesz się trochę jak w domu, wiedząc, jak dbamy o to, by nasza strona była miejscem, do którego chętnie wracasz. Pamiętaj, zawsze możesz zmienić ustawienia cookies, a jeśli masz jakiekolwiek pytania, jesteśmy tu, gotowi pomóc i odpowiedzieć. Zapraszam dalej na naszą wspólną podróż po cyfrowym świecie!

Usługa newslettera

Teraz chciałbym Ci opowiedzieć o tym, jak nasz newsletter staje się częścią Twojego cyfrowego świata. To trochę jak dostawać list od starego przyjaciela, który zna Twoje zainteresowania i zawsze ma coś ciekawego do powiedzenia.

Skąd bierzemy dane?
Wybieramy naszych partnerów z wielką starannością, a ConvertKit LLC z USA to nasz wybór, gdy mowa o wysyłaniu newslettera. Tak, to znaczy, że Twoje imię i adres e-mail przekraczają ocean, aby dotrzeć do serwerów w Stanach. Ale spokojnie, dbamy o to, by wszystko było zgodne z prawem i Twoje dane były bezpieczne na każdym kroku tej podróży.

Dlaczego potrzebujemy Twoich danych?
Twoje imię i e-mail to klucz, który pozwala nam wysłać Ci nasz newsletter. Dzięki niemu możemy podzielić się z Tobą najnowszymi informacjami, ciekawostkami czy ofertami, które, mamy nadzieję, wpadną Ci w oko.

To Twoja decyzja
Zapisując się do newslettera, dajesz nam zielone światło. Ale pamiętaj, to zawsze Twoja decyzja. Jeśli kiedykolwiek zmienisz zdanie, możesz łatwo zrezygnować. Twoje dane są u nas bezpieczne do momentu, aż sam zdecydujesz, że czas się pożegnać.

Jak dopasowujemy treści?
No i najciekawsze – staramy się, aby nasze wiadomości były jak najlepiej dopasowane do Ciebie. Analizujemy, co Cię najbardziej interesuje w naszych newsletterach, i na tej podstawie staramy się czarować treści, które będą dla Ciebie jak znaleźć złoty grosz na ulicy.

Mam nadzieję, że teraz czujesz się trochę bardziej jak u siebie, wiedząc, jak działamy. Jeśli masz jakiekolwiek pytania czy wątpliwości, pamiętaj – jesteśmy tu, gotowi rozmawiać. Razem sprawimy, że nasz newsletter będzie czymś, na co będziesz czekać z uśmiechem!

Jak zapisać się na newsletter?

Chcesz być na bieżąco z tym, co u nas nowego? Świetnie! Dołączenie do grona odbiorców naszego newslettera to prosta sprawa. Kliknij >>TUTAJ<< i już prawie jesteśmy jak stara paczka przyjaciół. Pamiętaj, decyzja o zapisie należy do Ciebie – potrzebujemy tylko Twojego imienia i adresu e-mail, żeby móc wysyłać Ci aktualności prosto do skrzynki. Bez zobowiązań, bez ukrytych haczyków. To jak podać rękę nowemu znajomemu – zawsze możesz się wycofać, ale mamy nadzieję, że zostaniesz na dłużej!

Jak wypisać się z newslettera?

Mam dla Ciebie szybką instrukcję, jak możesz powiedzieć „do zobaczenia” naszemu newsletterowi, jeśli kiedykolwiek zdecydujesz, że to już czas na rozstanie. To takie proste, jakbyś odhaczał kolejną rzecz na swojej liście zadań.

Jak się wypisać?
W każdej wiadomości, którą od nas dostajesz, znajdziesz tajemniczy link – nie jest on ukryty w labiryncie internetu, tylko wyraźnie oznaczony słowami „Wypisuję się z newslettera” lub coś w tym stylu. Jedno kliknięcie i voilà, jesteś wolny. Pamiętaj, drzwi są zawsze dla Ciebie otwarte, jeśli zechcesz wrócić.

Co się dzieje potem?
Gdy już zdecydujesz się na ten krok, nie martw się, że będziemy trzymać Cię za rękaw. Twoje dane dotyczące subskrypcji zatrzymamy tylko na tyle, na ile to konieczne, by móc obronić się przed ewentualnymi roszczeniami – takie są reguły gry. To trochę jak zapisanie pamiątkowego zdjęcia z wakacji, które już się skończyły. To nasz sposób, by wszystko było fair i kropka.

Jeśli masz jakiekolwiek pytania czy chciałbyś dowiedzieć się więcej, jestem tu dla Ciebie. Pamiętaj, że decyzja o subskrypcji naszego newslettera jest całkowicie w Twoich rękach – Ty decydujesz, czy chcesz zostać na dłużej czy też powiedzieć nam „do zobaczenia”.

Komu przekazujemy dane z newslettera?

Skoro już razem zagłębiamy się w ten cyfrowy świat, pozwól, że opowiem Ci trochę o tym, co dzieje się z Twoimi danymi, gdy zapisujesz się do naszego newslettera. To trochę jak zaproszenie nas do swojego wirtualnego domu, więc chcę, żebyś wiedział, kto jeszcze może przekroczyć próg.

Komu przekazujemy Twoje dane z newslettera?
Kiedy decydujesz się do nas dołączyć i zostawić swój e-mail, Twoje dane wyruszają w małą podróż. Nie martw się, to nie jest wyprawa dookoła świata, ale do kilku starannie wybranych miejsc. Mówiąc prościej, współpracujemy z kilkoma specjalistami, którzy pomagają nam utrzymać nasz serwis w najlepszej formie. To oni dbają o to, aby system informatyczny działał bez zarzutu i aby każdy newsletter dotarł do Ciebie bez przeszkód. Wśród tych podróżników znajdziesz:

  • Serwisy hostingowe – to oni dają naszemu newsletterowi dach nad głową w internecie,
  • Dostawcy usług poczty elektronicznej – dzięki nim każda nasza wiadomość może pomykać prosto do Twojej skrzynki e-mailowej,
  • Dostawcy usługi newsletter – to z ich pomocą tworzymy i wysyłamy nasze wiadomości, pełne nowinek i ciekawostek.

Chcę, żebyś wiedział, że każdy z tych gości w naszym wirtualnym domu został dokładnie sprawdzony. Dbamy o to, by traktowali Twoje dane z taką samą troską, jak my.

Pamiętaj, że Twoje zaufanie to dla nas największy skarb. Jeśli masz jakiekolwiek pytania czy wątpliwości dotyczące tego, jak chronimy Twoje dane, daj nam znać. Jesteśmy tu, żeby rozwiać Twoje obawy i sprawić, że poczujesz się u nas jak w domu.

Twoje prawa związane z przetwarzaniem w usłudze newslettera

Teraz chcę Cię wprowadzić w świat Twoich praw, kiedy zapisujesz się do naszego newslettera. To trochę jak posiadanie supermocy w cyfrowym świecie, więc chodź, zobacz, co możesz z nimi zrobić.

Twoje supermoce (czyli prawa):

  • Prawo do dostępu: Masz pełne prawo wiedzieć, jakie dane o Tobie trzymamy. To jak mieć mapę do skarbu, ale skarbem są informacje o Tobie.
  • Prawo do kopii: Jeśli chcesz, możemy Ci dać kopię wszystkich danych, które o Tobie mamy. To trochę jak zrobić backup swoich cyfrowych wspomnień.
  • Prawo do sprostowania: Znalazłeś błąd? Spokojnie, możesz nam powiedzieć, a my to naprawimy. Bo każdy może się pomylić, prawda?
  • Prawo do usunięcia: Jeśli zechcesz, żebyśmy zapomnieli o Tobie, wystarczy powiedzieć. To jak magiczne zaklęcie na zapomnienie.
  • Prawo do ograniczenia: Jeśli chcesz, żebyśmy na chwilę przestali przetwarzać Twoje dane, to też jest możliwe. To jak wciśnięcie przycisku „pauza”.
  • Prawo do przenoszenia: Masz możliwość zabrania swoich danych i przeniesienia ich gdzie indziej. To jak przeprowadzka, ale w cyfrowym świecie.
  • Prawo do sprzeciwu: Możesz powiedzieć „stop” naszemu przetwarzaniu Twoich danych. Mamy nadzieję, że jednak nie będzie takiej potrzeby.
  • Prawo do cofnięcia zgody: Jeśli kiedykolwiek zmienisz zdanie, możesz wycofać swoją zgodę. Ale pamiętaj, cofnięcie zgody nie wpłynie na to, co zrobiliśmy, zanim się rozmyśliłeś.

I co jeszcze?

  • Prawo do skargi: Jeśli czujesz, że coś poszło nie tak, masz prawo złożyć skargę do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych. Myślę jednak, że najpierw porozmawiaj z nami – postaramy się rozwiązać każdy problem.

Twoje dane są u nas bezpieczne i traktujemy je z szacunkiem. Nie będziemy też próbować przewidzieć Twojej przyszłości na podstawie danych – nie ma u nas czegoś takiego jak profilowanie.

Pamiętaj, jesteśmy tutaj, żeby Ci pomóc i odpowiedzieć na każde pytanie. Twoje prawa są dla nas ważne, tak samo jak Ty sam. Więc jeśli coś jest niejasne, śmiało pytaj!

Wycofanie zgody na przetwarzanie danych

Masz także możliwości cofnięcia zgody na przetwarzanie Twoich danych. To trochę jak magiczny przycisk, który daje Ci pełną kontrolę nad tym, co się dzieje z Twoimi informacjami.

Jak to działa?
Kiedykolwiek poczujesz, że chcesz powiedzieć „stop” i zabrać swoją zgodę na przetwarzanie danych, masz pełne prawo to zrobić. Wystarczy, że napiszesz do nas maila. Szukasz adresu? Spójrz do sekcji „Kto jest Administratorem moich danych?”, tam znajdziesz wszystkie potrzebne informacje, żeby się z nami skontaktować.

Co to oznacza dla Ciebie?
Cofnięcie zgody to jak naciśnięcie przycisku reset w grze. Od tego momentu przestajemy przetwarzać Twoje dane. Ale uwaga – wszystko, co zrobiliśmy z Twoimi danymi przed tym momentem, było i nadal jest całkowicie legalne. To trochę jak zamknąć drzwi, ale historia, która się wydarzyła w środku, nadal tam pozostaje.

Pamiętaj, masz to prawo zawsze, bez względu na powód. Twoja prywatność i kontrola nad Twoimi danymi są dla nas superważne. Więc jeśli masz jakiekolwiek pytania, wątpliwości, czy po prostu chcesz porozmawiać o swoich prawach, jestem tu dla Ciebie. Razem upewnimy się, że w naszej cyfrowej przestrzeni czujesz się bezpiecznie i swobodnie.

Wymóg podania danych osobowych

Chciałbym Ci coś wyjaśnić na temat danych osobowych i tego, jak to wszystko działa u nas. Wiesz, to trochę jak z kluczem do drzwi – czasem potrzebujemy go, żeby móc otworzyć i zaprosić Cię do środka, do naszego cyfrowego świata.

Podawanie danych – to Ty decydujesz Pamiętaj, że to Ty jesteś kapitanem swojego statku i to Ty decydujesz, czy i jakie dane nam podasz. Ale, żebyśmy mogli w pełni odpłynąć w podróż po naszym serwisie i dostarczyć Ci to, czego szukasz, pewne dane są nam po prostu potrzebne. To trochę jak podanie imienia i adresu e-mail, żebyśmy mogli wysłać Ci zakupioną cyfrową zawartość prosto na pokład Twojego statku.

Kiedy potrzebujemy Twoich danych?

  • Kiedy chcesz coś od nas zamówić: Abyśmy mogli dostarczyć Ci to, czego szukasz – czy to e-book, kurs online, czy jakikolwiek inny cyfrowy skarb – potrzebujemy pewnych danych, żeby wszystko dotarło do Ciebie bez przeszkód.
  • Kiedy się do nas zgłaszasz: Jeśli masz pytanie czy potrzebujesz pomocy i kontaktujesz się z nami, pewne dane kontaktowe pomogą nam się z Tobą skomunikować i rozwiać Twoje wątpliwości. To jak podanie nam mapy, po której możemy Cię odnaleźć i pomóc.
  • Kiedy tak mówią przepisy: Czasem zasady gry są jasne i pewne dane musimy od Ciebie zebrać, bo tak wymagają od nas przepisy. To nasz wspólny obowiązek, żeby wszystko było zgodne z prawem.

Pamiętaj, że to, co u nas zostawiasz, traktujemy z wielką troską i szacunkiem. Twoje dane to dla nas jak cenny skarb, który strzeżemy najlepiej, jak potrafimy. Jeśli masz jakiekolwiek pytania lub wątpliwości, daj znać. Jesteśmy tu, żeby rozwiać Twoje obawy i pomóc. Razem sprawimy, że nasza cyfrowa przygoda będzie bezpieczna i przyjemna!

Zautomatyzowane podejmowanie decyzji i profilowanie

Chciałbym Cię zapewnić o czymś ważnym, dotyczącym Twoich danych, które zostawiasz u nas. Wiesz, w tej całej cyfrowej przestrzeni, jest coś takiego jak zautomatyzowane podejmowanie decyzji czy profilowanie – brzmi trochę jak science fiction, prawda? Ale spokojnie, chcę, żebyś wiedział, że u nas Twoje dane mają spokojne życie.

Co to znaczy dla Ciebie?
Twoje informacje, które z nami dzielisz, nie biorą udziału w żadnej automatycznej decyzyjnej przygodzie. Oznacza to, że nie używamy ich do procesów, które mogłyby jakkolwiek automatycznie decydować o Twojej sytuacji prawnej czy mieć inne wielkie skutki w Twoim życiu. Twoje dane nie są bohaterami żadnych cyfrowych dramatów.

Po prostu, chcemy, żebyś wiedział, że traktujemy Twoje dane z szacunkiem i ostrożnością. Nie ma tu miejsca na automatyczne scenariusze, które mogłyby wprowadzić Cię w zakłopotanie czy zmienić coś ważnego w Twoim życiu bez Twojego udziału.

Jeśli masz jakiekolwiek pytania czy wątpliwości dotyczące tego, jak obchodzimy się z Twoimi danymi, daj znać. Jesteśmy tutaj, żeby rozwiać Twoje obawy i upewnić się, że czujesz się u nas bezpiecznie i komfortowo.

Jak długo przetwarzamy Twoje dane osobowe?

Chciałbym Ci teraz opowiedzieć, jak to jest z Twoimi danymi, kiedy zdecydujesz się nam je powierzyć. To trochę jak z zaproszeniem nas do swojego cyfrowego domu na kawę – tylko że ta kawa nie trwa w nieskończoność.

Jak długo z nami zostają Twoje dane?
Słuchaj, nie lubimy trzymać rzeczy na półce dłużej, niż jest to potrzebne. Zasada jest prosta – Twoje dane są u nas gośćmi tylko przez taki czas, jak długo musimy je mieć, żeby zrobić to, do czego nam zaufałeś. Może to być wysłanie newslettera, realizacja zamówienia czy odpowiedź na Twoje pytanie.

Po wykonaniu zadania, Twoje dane mówią nam „do widzenia” i odchodzą tam, gdzie dane odchodzą, gdy ich czas się skończy – są bezpowrotnie usuwane lub zniszczone. To trochę jak pożegnanie ze starym, dobrym przyjacielem, z którym spędziło się fajny czas, ale każdy musi iść dalej swoją drogą.

Co to dokładnie oznacza?
To oznacza, że jesteśmy jak bibliotekarze, którzy dokładnie wiedzą, kiedy książka powinna wrócić na półkę. Nie trzymamy Twoich danych na zawsze, tylko dokładnie tyle, ile jest potrzebne, by spełnić naszą część umowy. A potem? Dokładnie tak, jak mówią zasady – dbamy o to, by dane były bezpiecznie usuwane lub niszczone. Bo Twoja prywatność to dla nas priorytet.

Jeśli masz jakiekolwiek pytania o to, jak dbamy o Twoje dane lub chciałbyś dowiedzieć się więcej, pisz śmiało. Jesteśmy tu, żeby rozwiać Twoje wątpliwości i upewnić się, że czujesz się u nas jak w domu.

Kiedy i jak długo trzymamy Twoje dane?

  • Podczas korzystania z serwisu: Gdy przeglądasz naszą stronę i korzystasz z jej funkcji, trzymamy Twoje dane tylko przez ten czas. To trochę jak bilet wstępu na koncert – ważny, dopóki trwa muzyka.
  • Dla roszczeń prawnych: Tutaj sprawa się komplikuje, ale tylko trochę. Jeśli chodzi o kwestie prawne, możemy potrzebować Twoich danych przez 3 albo 6 lat, a potem dodajemy jeszcze rok na wszelki wypadek. Czy to 3, czy 6 lat, zależy od tego, czy obie strony działają jak przedsiębiorcy. To nasz sposób na zabezpieczenie, na wypadek gdybyśmy musieli rozwiązać jakieś nieporozumienia.
  • Newsletter: Jeśli zapiszesz się na nasze wiadomości, będziemy trzymać Twoje dane tak długo, jak długo będziesz chciał od nas te informacje otrzymywać. Jeśli jednak zdecydujesz, że to koniec, i zrezygnujesz, Twoje dane zostaną z nami tylko tyle, ile potrzebujemy, aby obronić się przed potencjalnymi roszczeniami.
  • Na podstawie naszego uzasadnionego interesu: Czasami przetwarzamy dane, bo po prostu musimy – na przykład, by dbać o bezpieczeństwo strony. W takim przypadku Twoje dane są z nami, dopóki nie osiągniemy celu, dla którego je zbieramy, albo dopóki nie zdecydujesz, że chcesz sprzeciwić się dalszemu ich przetwarzaniu.
  • Do momentu, aż dane się zdezaktualizują: Niektóre informacje trzymamy, dopóki nie stwierdzimy, że są już nieaktualne lub po prostu nie są nam już potrzebne do zarządzania stroną.

Jak to liczymy?

Zacznijmy od tego, że kiedy mówimy o „okresach w latach”, to nasz zegar zaczyna tykać od końca roku, w którym Twoje dane zaczęły z nami podróż. Dlaczego tak robimy? Otóż, to trochę jak zrobić porządki przed Nowym Rokiem – mamy jedną, wspólną datę, która pomaga nam utrzymać porządek i nie zgubić się w gąszczu kalendarzy.

Dlaczego nie każda usługa osobno?
Wyobraź sobie, że musielibyśmy dla każdej usługi ustalać oddzielny termin – to by było jak prowadzić kalendarz spotkań dla gwiazd rocka, tylko że zamiast koncertów są terminy usuwania danych. To nie tylko kłopotliwe, ale i kosztowne. Dlatego wybraliśmy prostszą ścieżkę, która pozwala nam sprawnie zarządzać danymi bez zbędnego chaosu.

A co z wyjątkami?
Jasne, życie to nie jest sztywny harmonogram i czasami zdarzają się wyjątki. Na przykład, jeśli zechcesz skorzystać z prawa do bycia zapomnianym, albo jeśli jakiś przepis prawny wyraźnie każe nam pożegnać się z Twoimi danymi szybciej. W takich sytuacjach działamy błyskawicznie i każdy przypadek rozpatrujemy z osobna.

I ten dodatkowy rok?
To nasza sieć bezpieczeństwa. Wiesz, na wypadek, gdybyś miał jakieś roszczenia tuż przed upływem terminu przedawnienia. Dajemy sobie i Tobie trochę więcej czasu, żeby wszystko mogło zostać załatwione bez pośpiechu i nerwów.

Mam nadzieję, że teraz ten temat wydaje Ci się trochę mniej tajemniczy. Pamiętaj, jesteśmy tu, żeby rozwiać Twoje wątpliwości i pomóc, więc jeśli masz jeszcze jakieś pytania, śmiało pytaj! Razem upewnimy się, że w naszej cyfrowej przestrzeni czujesz się bezpiecznie i swobodnie.

Co to są pliki cookies i jakich plików cookies używa ta strona?

Chciałbym Ci opowiedzieć o pewnych małych, ale mądrych pomocnikach, które sprawiają, że nasza strona działa jak należy – mówię o plikach cookies. Pomyśl o nich jak o krasnoludkach z internetu, które pomagają nam wszystko dopasować do Twoich potrzeb.

Co to są te pliki cookies?

To takie cyfrowe ciasteczka, ale zamiast jeść, zostawiasz je w swojej przeglądarce. Dzięki nim, kiedy odwiedzasz naszą stronę, pamiętamy, co Ci się podoba, jakie ustawienia preferujesz, i możemy Ci pokazać więcej tego, co lubisz.

Jakie ciasteczka tu goszczą?

Mamy dwa rodzaje:

  • Własne: To nasze domowe ciasteczka, dzięki którym strona działa płynnie i możesz bez problemów przeglądać wszystkie zakamarki.
  • Zewnętrzne: Te zapraszamy z zewnątrz, np. z narzędzi analitycznych czy mediów społecznościowych. Pomagają nam zrozumieć, co najbardziej Ci się podoba, żebyśmy mogli stale poprawiać nasz serwis.

Jak to działa z Twoją zgodą?

Kiedy po raz pierwszy wpadniesz do nas, poprosimy o high five (czyli zgodę) na używanie ciasteczek. Możesz też dostroić ustawienia do swojego gustu. Jeśli nie zmienisz ustawień przeglądarki, to dla nas znak, że jesteś na tak. Pamiętaj, możesz zmienić zdanie kiedykolwiek, odwiedzając ustawienia swojej przeglądarki.

A co, jeśli zmienisz zdanie?

Zawsze możesz powiedzieć „do widzenia” i wycofać swoją zgodę. Wycofanie zgody nie cofa magii, którą ciasteczka zdziałały do tej pory, ale od tego momentu przestajemy zbierać nowe dane.

Co jeszcze musisz wiedzieć?

Oprócz ciasteczek korzystamy też z innych fajnych technologii, jak wtyczki społecznościowe czy narzędzia do analizowania, jak nasz serwis jest używany. To wszystko, żeby nasza cyfrowa przestrzeń była jak najlepiej dostosowana do Twoich potrzeb.

Jeśli masz jakiekolwiek pytania czy wątpliwości, śmiało pytaj. Jesteśmy tutaj, żeby wszystko Ci wyjaśnić i pomóc. Razem zadbajmy, aby nasza internetowa przygoda była świetna i bezpieczna!

Cookies „niezbędne” – to podstawa

Te ciasteczka to jak fundamenty domu – bez nich nic by nie stało. Są odpowiedzialne za to, że wszystko na stronie działa płynnie i bezpiecznie. Dzięki nim możesz bez problemu przeglądać i korzystać ze wszystkich zakamarków naszej platformy. Ale uwaga! Nie możesz ich wyłączyć, bo wtedy nasza strona mogłaby się zachowywać jak buntowniczy nastolatek – niektóre rzeczy po prostu przestałyby działać. Jeśli jednak zdecydujesz się je zablokować, pamiętaj, że niektóre funkcje mogą nie funkcjonować poprawnie.

Cookies analityczne – detektywi w akcji

A te ciasteczka to nasze prywatne detektywy. Śledzą, jak poruszasz się po naszej stronie, co pomaga nam zrozumieć, co Ci się podoba, a co moglibyśmy poprawić. Dzięki nim staramy się, aby Twoja wizyta była jeszcze lepsza i bardziej dopasowana do Twoich potrzeb. Jeśli jednak postanowisz, że nie chcesz, by te detektywi Cię podglądali, możesz zrezygnować z ich usług. Tylko pamiętaj, że może to sprawić, że niektóre funkcje strony nie będą tak atrakcyjne.

Mam nadzieję, że teraz wiesz więcej o naszych cyfrowych pomocnikach. Pamiętaj, zawsze masz kontrolę nad tym, które ciasteczka mogą Ci towarzyszyć w podróży po naszej stronie. Jeśli masz jakieś pytania czy wątpliwości, daj znać! Razem sprawimy, że Twoja przygoda z nami będzie jeszcze lepsza.

Jak zablokować pliki cookies?

Teraz mam dla Ciebie krótki przewodnik po świecie cyfrowych ciasteczek, czyli plików cookies, i jak sobie z nimi radzić. Zgadza się, chodzi o te małe pliki, które sprawiają, że internet działa jak w zaczarowany sposób, ale czasem chcesz mieć nad nimi większą kontrolę. No to zaczynamy!

Jak sobie poradzić z plikami cookies?
Twoja przeglądarka internetowa to jak magazyn na pliki cookies. Możesz w niej zmieniać ustawienia, żeby zdecydować, które ciasteczka są mile widziane, a które mogą czekać przed drzwiami. Ale pamiętaj, jeśli zdecydujesz się na wielką czystkę i wyłączysz ciasteczka, nasza strona może trochę stracić na swoim uroku i nie działać tak płynnie, jak byśmy tego chcieli.

Chcesz usunąć pliki cookies?
Żaden problem! Możesz w każdej chwili zrobić porządek i usunąć już przechowywane ciasteczka. To trochę jak wiosenne sprzątanie, tylko w Twojej przeglądarce.

A co z tymi linkami?
O, właśnie. Jeśli potrzebujesz instrukcji, jak dostroić swoją przeglądarkę, to tutaj masz bezpośrednie ścieżki do skarbnic wiedzy:

I na koniec, jeśli chcesz jeszcze głębiej zagłębić się w temat i zarządzać swoimi ustawieniami cookies, sprawdź te strony:

Mam nadzieję, że teraz czujesz się jak prawdziwy kapitan swojej cyfrowej łodzi. Pamiętaj, masz kontrolę nad swoimi danymi i zawsze możesz na nas liczyć, gdy potrzebujesz pomocy czy dodatkowych wyjaśnień. Razem sprawimy, że Twoja przygoda z internetem będzie bezpieczna i na Twoich warunkach!

Co to są logi serwera?

A teraz Cię zabrać w krótką podróż do świata, o którym może nie myślisz na co dzień, ale który jest niezbędny, by wszystko online działało jak w zegarku – mówię o logach serwera. Tak, to trochę jak zaplecze naszej cyfrowej sceny, ale bez tego nic by nie działało.

Co to są te logi serwera?
Wyobraź sobie, że każdy raz, gdy odwiedzasz jakąś stronę, to tak, jakbyś zapukał do drzwi serwera, pytając, czy możesz wejść. Serwer, będąc doskonałym gospodarzem (i trochę detektywem), notuje sobie takie odwiedziny. Zapisuje m.in. Twój adres IP, datę i godzinę wizyty, jak również jakiego używasz przeglądarkę i system operacyjny. Ale spokojnie, to nie jest notowanie z imienia i nazwiska – to bardziej jak licznik odwiedzin, który pomaga nam utrzymać stronę w dobrym stanie.

Do czego to nam?
Te informacje to dla nas jak drogowskaz – pomagają zrozumieć, co trzeba poprawić, żeby wszystko działało jeszcze lepiej. Dzięki nim możemy dbać o techniczną sprawność strony. Ale nie martw się, to wszystko zostaje w rodzinie – tylko my i serwer mamy do tego dostęp.

I co dalej?
Tak jak wszystko się zmienia, tak i nasza polityka w tej materii może ewoluować. Może się to zdarzyć, gdy zmienimy coś na stronie albo zaktualizujemy nasze usługi. Ale żebyś zawsze był na bieżąco, na górze dokumentu znajdziesz datę ostatniej aktualizacji.

Mam nadzieję, że teraz logi serwera brzmią dla Ciebie mniej tajemniczo. Pamiętaj, jeśli masz jakieś pytania czy coś Cię niepokoi, pisz śmiało na iod@everestkariery.pl. Jesteśmy tutaj, żeby rozwiać Twoje wątpliwości i pomóc, aby Twoje doświadczenia w sieci były jak najlepsze. Dzięki, że jesteś z nami!

 RODO  |POLITYKA PRYWATNOŚCI I PLIKÓW COOKIE| REGULAMIN PLATFORMY |
| FORMULARZ ODSTĄPIENIA OD UMOWY | FORMULARZ REKLAMACYJNY  |  REGULAMIN SKLEPU I PLATFORMY | 

© MIĘDZYNARODOWY INSTYTUT ROZWOJU BIZNESU MARCIN POLKOWSKI,
ul. Edmunda Kajdasza 28/30, 52-234 Wrocław; NIP: 8862942678, REGON: 367033995